|
|
W podolskiej krynicy wiary i polskości
Goście z Polski rzadko przyjeżdżają do Murafy, leżącej nad rzeczką o tej samej nazwie. Bardziej przyciąga ich pobliski założony przez Zamojskich Szarogród, albo leżący kawałek dalej nad Dniestrem znany z sienkiewiczowskiej „Trylogii” Mohylew Podolski. Na pierwszy rzut oka trudno się temu dziwić. |
|
|
Czytaj więcej
|
|
|
Tylko w Słobodzie przetrwali
Niegdyś Słoboda Raszkowa nazywała się Księdzowa i pod tą nazwą przetrwała do Rewolucji Październikowej. Miano to nosiła nie na darmo. Zawsze słynęła z religijności. Jej mieszkańcy zapamiętali bowiem dobrze słowa założyciela, który na łożu śmierci przepowiedział, że wieś przetrwa dotąd, dopóki nie zaginie w niej polskość i wiara. |
|
|
Czytaj więcej
|
|
|
Zaścianki przetrwały. Polacy na Żytomierszczyźnie
Obwód Żytomierski to najbardziej „polski” region Ukrainy. Nawet w świetle ostatniego spisu narodowościowego ilość naszych rodaków w nim mieszkających jest imponująca i wynosi 49 tys. W porównaniu z sowieckim spisem z 1989 r. ilość Polaków zmniejszyła się o 29,3 proc., co musi budzić pytania o jego obiektywność. |
|
|
Czytaj więcej
|
|
|
Polskość trwa nad Smotryczem
W dwudziestotysięcznym Gródku na Podolu, Polacy według ostatniego spisu narodowościowego stanowią 30 proc. mieszkańców. Żyje więc ich w tym uroczym miasteczku w jarze nad Smotryczem położonym 80 km na północ od Kamieńca Podolskiego około 6 tys. Zdaniem Jadwigi Gumińskiej prezesa działającego w Gródku Towarzystwa Dobroczynnego „Polonia”, etnicznych Polaków jest jednak w Gródku znacznie więcej. |
|
|
Czytaj więcej
|
|
|